Nie jestem fanem kolarstwa, więc interesowała mnie przede wszystkim niecodzienna sytuacja, kiedy autokary światowych teamów zmieniają ulicę Sobieskiego w deptak. W tym roku ekipy stawiły się dość późno, więc zamiast się przyczaić w dobrym kadrze na właściwy moment, przemierzyłem pospiesznie tam i z powrotem dwa razy i już był czas na start.
Człowiek ze złotym zębem poprosił o zdjęcie i odbiły się moje kolana w jego słonecznych okularach.









No comments:
Post a Comment