3.1.17

ketchup nr VII


Ketchup nr VII pojawił się na sylwestrowej imprezie niespodziewanie, przywieziony w podarku z szafranową herbatą z Bhutanu.

Wróciły też smaki z przeszłości, bo nie widzieliśmy się prawie dekadę. Artur wspominał pierwszą w życiu roladę z kluskami i modrą kapustą, na którą trzeba było zasłużyć i pójść do kościoła (czego pilnowała z balkonu moja mama).  


Tylko fajerwerki tej nocy trwały zbyt długo. 




No comments:

Post a Comment