Zbiegiem okoliczności mam u siebie kilka zdjęć dziadka Józka. Dziadek Józek palił popularne z lufki. Na wojnie dostał odłamkiem granatu, który szczęśliwie utknął w puszce z masłem czy smarem, zawieszonej przy pasie. Był szkaciorzem, malarzem pokojowym i dobrym człowiekiem, choć miał strasznie ciężki płaszcz.
No comments:
Post a Comment